Dobra restauracja jest na wagę złota.
Krótki artykuł o jedzeniu, i o jedzeniu w restauracjach.

A jeśli jesteś z Warszawy...

Restauracje od strony klienta

bistro warszawa bistro warszawaCzego może oczekiwać klient, idąc do restauracji? Niby wszyscy o tym wiemy.
Ale...wiemy też, że zbyt wiele knajp nie trzyma odpowiednich standardów.
A Sanepid wcale nas nie ochroni.
Wiadomo, że wszystkich nie można zadowolić.

Myślę jednak, że większość konsumentów ma podobne oczekiwania.

Wydają się takie oczywiste - chcemy żeby potrawy były ze świeżych składników, chcemy żeby były przygotowane z zachowaniem zasad higieny, w czystej kuchni, na czystych talerzach.

Chcemy żeby kelner był sympatyczny i pomocny. I nie chcemy czekać na swoje danie pół dnia.

To takie oczywiste.

To takie podstawowe.

A tymczasem...

Serwuje się nam mrożonki. Cholera wie, jak długo trzymane w zamrażalniku. Ba - bywa, że serwuje się makaron ugotowany kilka dni wcześniej! Wolimy się nie zastanawiać, jaki jest stan restauracyjnej kuchni.
Wystarczy tego, co pokazują "Kuchenne rewolucje".
Kelner bywa opryskliwy, i obsługuje nas "z wielką łaską".
Co cóż...

Chyba każdy został kiedyś w ten sposób potraktowany.

A rachunek potrafi powalić na kolana. Niestety, nie brakuje restauratorów, którzy myślą, że zarobią - mówiąc wprost - na oszukiwaniu klientów.
To nie jest fair, i to nie działa.
A bywa, że ryzykujemy więcej niż trochę pieniędzy.

Bywa, że ryzykujemy zdrowiem.

A to już poważna sprawa.

Pisanie o jedzeniu - trudna sztuka kulinarnych recenzji

Nie jest lekko pisać o kulinariach.
Nie chodzi mi o przepisy, ponieważ przypominają one raczej techniczną instrukcję, niż cokolwiek innego. W literaturze rzadko występują piękne opisy potraw. Ale się zdarzają.
Przykładem takiej książki może być "Cmentarz w Pradze", autorstwa Umberto Eco, gdzie dla głównego bohatera kulinaria to sztuka.

Opisy są bardzo estetyczne, wyraziste, czasami wręcz...

na swój sposób erotyczne.

Gotowanie jest niesamowicie powiązane z kulturą.

Już od dawna nie jemy po to, by się najeść, ale po to, by sprawić sobie przyjemność.
I tak powinno być.

Dopóki nie przekształci się w uzależnienie.

Fast, czy slow - co wybierasz?

Czy można być uzależnionym od jedzenia? To dziwne pytanie, bo wiadomo że bez jedzenia zwyczajnie umarlibyśmy z głodu. Jednak problem kompulsywnego obżerania się bez wątpienia istnieje. Nie ma jednak nic wspólnego z celebracją posiłków, z zachwycaniem się każdym kawałkiem, z tworzeniem wręcz patetycznej atmosfery.
Oj, nie.
Uzależnienie od jedzenia to coś paskudnego.
I kończy się poważnymi problemami zdrowotnymi.
Powinniśmy nauczyć się jeść w sposób cywilizowany, nie w biegu, nie po to żeby przekąsić coś na szybko, bo spieszy nam się do pracy, albo na imprezę.
Lepiej znaleźć chwilę, zrelaksować się przy ulubionym posiłku, poszerzyć swoje horyzonty smakowe.

Bez pośpiechu.

.

Widok do druku:

bistro warszawa